10 sposobów by uchronić się przed zdradą…

12 Gru 2016

Kiedy szykowaliśmy się do ślubu, jak większość par zapewne uczęszczaliśmy na kurs zwany „naukami przedmałżeńskimi”. Był to cykl spotkań mówiący o tym czego po małżeństwie możemy się spodziewać i na jakie napotkamy problemy. Nie będę oceniać wartości merytorycznej spotkań, bo wtedy i tak wszyscy nosiliśmy różowe okulary, a dziś  zapewne na wszystkie podawane nam wtedy informacje patrzylibyśmy inaczej. Jednak jedna rzecz utkwiła mi wtedy w pamięci…mianowicie wykład o zdradzie…

Dlaczego temat ten zapadł mi w pamięć? Szczerze mówiąc, nigdy nie brałam pod uwagę zdrady, po co zatem rozmawiać o choćby potencjalnym romansie? Myślę, że wiele osób będących z nami na kursie czuło to samo… Nikt przecież nie planuje zdrady (jeszcze przynajmniej w Polsce). Jestem całkowicie pewna, że nikt też nie pochodzi do planowania małżeństwa, zakładając ewentualny romans, ale niestety takie sytuacje się zdarzają.

Dziś myślę, że to w dużej mierze zdrada „przydarza się” właśnie ze względu na fakt, że nie myślimy o niej z wyprzedzeniem i nie chronimy przed nią naszego małżeństwa. I oczywiście, jako osoba wierząca ufam, że moja wiara i wiara mojego męża najsilniej wspomagają nas w walce o szczęśliwe i zdrowe małżeństwo. Nie się jednak co oszukiwać jesteśmy tylko ludźmi i sama wiara raczej nie wystarczy! Ostatnio rozwody z powodu zdrad są bardzo powszechne… To jakaś plaga! Nie potrafimy trwać w wierności, przez okres trwania małżeństwa, do końca naszych wspólnych dni… Istnieje jednak wiele praktycznych sposobów, które można wprowadzić w życie, aby pomóc małżeństwu przetwać, aby było ono zdrowe, szczęśliwe i odporne.

 

1. RANDKUJCIE

Jeśli mieszka się razem i widuje się codziennie, można popaść w prawdziwą rutynę. Nagle ważne dla Was  daty, wspomnienia, schodzą na dalszy plan, zostają zawładnięte przez day life i przestają być dla Was priorytetowe. Jednym z powodów zdrady jest właśnie rutyna w związku. Małżeństwo staje się nudne i przewidywalne. Randkujcie, aby utrzymać świeżość związku, zobaczycie, że znowu poczujecie motyle w brzuchu! To ważne dla was obojga.

2. SEX  jest ważny.

Wiecie dlaczego większość par zalicza pierwszy kryzys niedługo po urodzeniu dziecka? Ponieważ często muszą wybierać między dzieckiem, snem, a seksem właśnie… Jest to oczywiście prawda, że po nie przespanych wielu nocach sen jest zdecydowanie bardziej sexy niż seks, ale musicie wiedzieć, że czasem warto się „poświęcić”. Seks to świetny sposób, aby ponownie połączyć się ze swoim partnerem i dobrze czuć się w swoim towarzystwie niemal zawsze. Dobre skojarzenia z partnerem, pozytywne emocje związane ze współmałżonkiem to idealny sposób, aby zachować swoje małżeństwo z dala od romansu.

3. PRZYTULAJ

Zwyczajne się przytulając można dać sobie nawzajem bardzo dużo bliskości. Wiadomo bowiem, że gdy człowiek jest naprawdę zmęczony, nie ma już zwyczajnie sił na nic. Na przytulenie jednak zawsze powinniście znaleźć siłę. Koniecznie trzeba się przytulać i to kilka razy dziennie!

…..

jak-odbudowac-zwiazek-po-zdradzie_3365655

///

4. DBAJCIE o siebie

Nie mówię, że trzeba wyglądać idealnie i  jakby się miało zawsze 20 lat. To śmieszne i nieosiągalne, nie wspominając już o tym, że niepotrzebne. Ale czy to znaczy, że należy po prostu „olewać” własny wygląd i „zapuścić”, bo jest się w związku? Zapewne wiesz, że Twój Mąż będzie nadal kochać, nawet grubą lub jeśli nie nosisz makijażu każdego dnia. Ale tak niestety NIE do końca tak JEST!

Czy Mąż nadal będzie Cię kochał z nadwagą i w dresach? Tak.

Ale czy będzie go to do Ciebie bardziej przyciągało? Nie sądzę…

 

Każdy człowiek przechodzi w życiu kryzysy. Takie „urodowe” także. Mamom naprawdę ciężko jest dbać o siebie, bo mają ograniczony czas na wyjścia do kosmetyczki czy fryzjera, a i na takie zwykłe codzienne zabiegi dla ciała ciężko jest znaleźć chwilę. Ciężko jest też wyglądać ładnie, gdy jest się niewyspanym i przytłoczonym. Je się byle co i byle kiedy i ogólnie trochę się człowiek „zaniedbuje”. To raczej normalne doświadczenie… Ale z czasem trzeba wyjść z impasu.

Trzeba wziąć się w garść i wziąć się za siebie! Powód? Ponieważ czuję się wtedy piękniejsza i czuję bardziej komfortowo ze sobą. A gdy Ja czuję się  pewnie we własnej skórze to jest to atrakcyjne dla mojego męża. Czy ja wyglądam jak 20-letnia wersja siebie? Nie… ale wcale nie muszę. Dla facetów, ten wysiłek, który wkładamy w dbanie o siebie jest wystarczająco sexy!

 

5. Bądźcie dla siebie TAJEMNICĄ

Dbając o nutę tajemnicy w związku utrzymujecie jego świeżość. To nie musi być czymś ważnym, ale trochę intrygi naprawdę pomaga. Nie wchodźcie sobie do łazienki. Nie gólcie nóg przy Mężu, nie korzystajcie z toalety w obecności Partnera. Bliskość bliskością – wiadomo – dobrze jest nie wstydzić się siebie, bo w małżeństwie widzimy się i w zdrowiu i w chorobie, ale naprawdę nie ma potrzeby wchodzenie w ten intymny świat na co dzień! Zostawcie sobie w związku trochę tajemnicy!

 

6. Bądźcie SZCZERZY ze sobą

Jeśli w pracy pojawi się osoba, z którą świetnie Wam się rozmawia i dzięki, której czujecie się bardziej atrakcyjny proponuję powiedzieć o tym Waszemu partnerowi! Dziwicie się? A takie sprawy trzymane w tajemnicy sprawiają, że atrakcyjność tej drugiej osoby rośnie…Ludzka natura niestety sprawia, że pociąga nas to co niepewne i zakazane!

Co gorsze możecie sobie sami z czasem zacząć „tłumaczyć” niewinne przecież flirciki, gierki słowne, może nawet dotyk…Będziecie się oszukiwać, że to nie ma znaczenia…A prawda jest taka, że to wszystko ma znaczenie i ciągnie nas w stronę bycia niewiernym. Możesz myśleć, że to będzie bolesne dla Waszych partnerów, ale gwarantuję Wam, że większość ludzi wolałaby tę informację od informacji, że macie ma romans. Warto jest rozmawiać o takich uczuciach, bo choć to trudne rozmowy, to dają Wam poczucie wspólnoty, zwiększają zaufanie, otwierają oczy i uczulają na swoje własne zachowania.

299050-nawet-jednorazowy-skok-w-bok-moze-przyczynic-sie-do-rozpadu-zwiazku

7. Wytyczone GRANICE

Nie możecie do końca zaufać samemu sobie, to wielka pułapka, dlatego wytyczcie sobie twarde granice. „Nigdy nie mów nigdy” – to takie mądre zdanie! Jedną z takich granic może być brak przyjaciela płci przeciwnej. Nie oszukujcie się, taka przyjaźń sprzyja „padaniu” w ramiona przyjaciela, gdy w małżeństwie napotykamy na kryzys. Dla niektórych to nic zdrożnego, aby przyjaźnić się z kimś z przeciwnej płci, ale dla mnie to otwieranie sobie furtki, niebezpiecznej furtki. Oczywiście można ze sobą rozmawiać, nie ma sensu popadać w paranoję, ale zawsze trzeba być czujnym i nigdy nie ufać sobie tak do końca. Nie warto też nie szukać okazji. Lepiej trzymać się z dala o wszelkich pokus.

 

8. ROZMAWIAJ

Tak łatwo jest przestać mówić do siebie. Życie, bieganina, człowiek wiecznie jest zajęty i czasami są dni, które mijają bez ani grama prawdziwej, szczerej rozmowy. Niech takie dni będą wyjątkiem, a nie regułą. Zawsze znajdźcie trochę czasu, aby porozmawiać i podzielić swoim życiem i pobyć ze sobą. Nigdy nie przestawajcie się komunikować.

 

9. Miejcie WSPÓLNE sprawy

Wiele małżeństw skończyło się romansem, ponieważ partnerzy z czasem zaczęli żyć osobno. Przestali spędzać razem czas, przestali dzielić pasje. I nagle życia dwóch osób, niegdyś tak ze sobą splecione, zaczęły biec osobnymi torami.

Celem małżeństwa jest posiadanie partnera by prowadzić wspólne życie, więc warto upewnić się, że poświęcać sobie czas i  rzeczywiście takie życie wiedziecie.

 

10. MELDUJCIE SIĘ

Nie, nie, nie chodzi mi o to by się sprawdzać, dzwonić, kontrolować. Chodzi i to by poświęcać czas na regularne sprawdzanie jak tam się mają sprawy między Wami. Trzymajcie rękę na pulsie. Meldujcie o wszystkich sprawach, wątpliwościach, o Waszym niezadowoleniu,  o rzeczach które można poprawić, ulepszyć. I pytajcie drugą stronę o ich świat, uczucia, wątpliwości. Ciągnijcie ją za język! Zwierzajcie się sobie i zawsze bądźcie dla siebie przyjaciółmi!

 

sorrowful man and woman in quarrel

Żadne małżeństwo nie jest doskonałe i nigdy żadne nie będzie. To tylko podróż. Mąż i Żona mogą wejść w siebie i mimo wielu potknięć, złych zakrętów i zmian po drodze, muszą patrzeć w jedną stronę. Przytaczając słowa pewnej reklamy „nie musi być perfekcyjnie, aby było idealnie”. Czasem niewiele trzeba z siebie dać by mieć naprawdę wspaniałe małżeństwo.

 

Co myślicie? Czy jest coś co pominęłam? Zapraszam do dzielenia się w komentarzach!

podpisG

 

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail
  • Naprawdę mądre i potrzebne rady. Ja dopowiem tylko tyle z czasem zapominamy o tym że o małżeństwo i drugą stronę trzeba dbać, bez ustanku. Nic nie jest dane raz na zawsze dlatego ten „ogień miłości” trzeba ciągle podsycać.

    • Oj, niestety zapominamy…o znaczy życie często ingeruje w naszą hierarchię wartości i tu zaczynają się schody. Dzieci, praca, dom, problemy w rodzinie i już nie starcza nam sił na dbanie o związek…Czasem wydaje i się, że do związku trzeba pochodzić jednak pragmatycznie i nie liczyć, ze miłość sama załatwi za nas sprawę dobrej relacji z partnerem…

  • Izabela Kornet

    Myślę, że mogę się cieszyć ze związku, jaki tworzymy razem z chłopakiem. Jest wszystko to, o czym mówisz, choć nigdy nie pomyślałam o tym w kontekście zapobieganiu zdradzie. W ogóle nie pomyślałam, że mógłby mnie zdradzić. Chyba jeszcze jestem w wieku, że wierzę w miłość do końca życia i dopiero jak coś się dzieje [dotyczy to także innych sfer życia] uświadamiam sobie, że nie zawsze jest tak kolorowo 🙂

    • Każdy wierzy w miłość. Nawet Ci, którzy w końcu zdradzili, odeszli kochali i byli kochanymi…Życie i czas niestety wiele rujnuje i to jest masakra właśnie…dlatego z czasem sama miłość nie wystarcza i trzeba włączyć profilaktykę! Tak jak ze zdrowiem…kiedy jest się młodym nie potrzeba szczególnie o siebie dbać, można zarywać noce, imprezować, iść spać makijażu,a i tak jest nieźle…Gdy upłynie czas i lat ma się 40, nagle trzeba włączyć profilaktykę, kremy przeciwzmarszczkowe i sen, bo nieprzespana noc często oznacza katastrofę! Cóż…życie! 🙂

      • Izabela Kornet

        Czytam to sobie i wiesz co? Mądra z Ciebie babka, będę tu wpadać częściej! 😉 Zdecydowanie powinnam!

  • AnetaNieZajac

    To są dobre rady, ale moim zdaniem jak ktoś ma zdradzić to i tak zdradzi 🙂 Chociaż oczywiście można zminimalizować ryzyko.

    • Nie potrafię powiedzieć Ci, czy to rzeczywiście takie proste…Myślę, że patrząc na siebie – uważam, że potrafiłabym zdradzić, ale ja jestem szczęśliwa w związku…Czy tak samo myślałabym, gdybym borykała się z problemami i brakiem miłości ze strony partnera? Nigdy nie powiem nigdy… Czy w takim razie jestem predestynowana do zdrady? I czy jeśli dalej będę szczęśliwa, to w końcu i tak zdradzę? Jakoś nie jestem przekonana…

  • Jak jest miłość i jak się o nią dba to i o zdrady trudniej 🙂 Większość zdrowych związków stosuje rady z Twojego tekstu tak po prostu naturalnie, bo miłość jest najlepszą profilaktyką przeciw zdradzie 🙂

    • Oj tak – zdrowe związki…Niestety co raz ich mniej…To chyba kwestia rozpraszaczy i odciągaczy – dzieci, dom, kariera i już czasu brakuje na miłość…Smutne to, ale w sumie to jest problem do zlikwidowania przy w sumie nie tak wielkim wysiłku!

  • Ja mam podejście, które może w dzisiejszym świecie być uznane za staroświeckie, ale dla mnie sakramentalne małżeństwo jest świętością, nienaruszalną choćby nie wiem, co się działo, więc zdrada jest dla mnie w ogóle jakąś abstrakcją.