26 Lut 2016

8 rzeczy niedziecioodpornych

Tak to zwykle bywa: wijecie sobie gniazdko jako bezdzietna parka. Zbieracie, dobieracie, porównujecie…Przechodzicie przez milion burz spowodowanych wyborem klamek czy włączników światła. Spędzacie też dwa miliardy godzin w sklepach z artykułami wnętrzarskimi i trzy miliardy godzin w internecie przeglądając trendy i okazje cenowe… Aż w końcu pewnego dnia przychodzi ten upragniony dzień – dzień przeprowadzki do waszego M.
I mieszkacie sobie razem już jakiś czas. Docieracie się. Kłócicie się czasem o pierdoły – o zostawione skarpetki pod łóżkiem i o włosy na podłodze w łazience. Życie jednak płynie swobodnie i jest Wam dobrze. Tak dobrze, że podejmujcie decyzję o powiększeniu rodziny. Taaaa… I nagle Wasze gniazdko okazuję się być zupełnie „NIEdziecioodporne”!

Czytaj więcej „8 rzeczy niedziecioodpornych” »

24 Lut 2016

Niewidzialne niebezpieczeństwo

Nie tak dawno byliśmy jeszcze na etapie projektowania domu, instalacji wewnątrz oraz wyboru sprzętu AGD – RTV. I nawet sobie nie wyobrażałam jak bardzo będzie to czasochłonne. Właściwie nad każdą drobnostką trzeba było się pochylić, zastanowić, umieścić na planie, przeanalizować wszystkie „za” i „przeciw”. Problemy jednak pojawiły się z zupełnie nieoczekiwanej strony. Otóż w czasie szukania opinii o instalacjach oraz sprzętach AGD – RTV, napotkaliśmy na szereg artykułów na temat niewidzialnych fal, które mogą być szkodliwe dla zdrowia naszego i naszych dzieci. Mowa tutaj głównie o promieniowaniu wytwarzanym przez kuchenki mikrofalowe, routery WiFi oraz telefony komórkowe (a tutaj biorę pod uwagę właściwie tylko najczęściej pojawiające się urządzenia). Opinie na temat ich szkodliwości były tak rozbieżne, że postawiłam sobie za punkt honoru zaznajomić się z nimi na tyle, aby mieć jakiś sprecyzowane zdanie na ten temat.

Zacznijmy więc przynudzać :).

Czytaj więcej „Niewidzialne niebezpieczeństwo” »

19 Lut 2016

Przepis na łososia w pesto z rukoli

Lubicie pesto? Takie tradycyjne z bazylii orzeszków piniowych? Ja bardzo lubię, choć usiałam się do niego przekonać! Na pewno najlepiej smakuje takie homemade…Jestem też wielką fanką rukoli. Stąd łącząc jedną miłość z drugą w repertuarze moich przepisów topowych zaistniał taki na pesto z rukoli właśnie. Połączyłam go z łososiem, w ramach eksperymentu, myślę, że udanego. Zapraszam!

Czytaj więcej „Przepis na łososia w pesto z rukoli” »

17 Lut 2016

Po pierwsze sprawdź skład!

Czy wiecie dlaczego warto zwracać uwagę na skład tkanin? Otóż około 75% substancji, które są zawarte w tkaninach wchłania się poprzez skórę do organizmu Waszego, ale także Waszego dziecka…Z tego właśnie powodu, zawsze powinniśmy zerknąć na metkę i poszerzyć zakres wiedzy w temacie tekstyliów, z którymi na co dzień ma kontakt nasze dziecko…

 

Czytaj więcej „Po pierwsze sprawdź skład!” »

16 Lut 2016

Jak usamodzielniać dziecko

Pisałam Wam już wielokrotnie, że nic, absolutnie nic tak nie pomaga Mamie jak samodzielność jej dziecka! Czy łatwo usamodzielnić dziecko? Wcale nie tak łatwo, bo każdej Mamie towarzyszy starach o zdrowie swojego największego Skarbu. Każda Mama ma też rodzicielską chęć niesienia pomocy swemu potomkowi, a na drodze do samodzielności czeka wszak wiele wybojów i niebezpieczeństw…

Czytaj więcej „Jak usamodzielniać dziecko” »

9 Lut 2016

Dzieci podrzucone

W momencie kiedy decydujemy się na dziecko, bierzemy na siebie niesamowicie ciężkie i ogromne brzemię odpowiedzialności. Nagle nasze życie wywraca się do góry nogami, nic nie możemy zrobić swobodnie, nie mamy czasu wolnego, nie spotykamy się z przyjaciółmi, wszystko robimy w biegu, chodząc na rzęsach po nieprzespanych nocach…wtedy zaczyna kiełkować w naszej głowie myśl…a może by tak do kina wyskoczyć, a dziecko podrzucić Dziadkom, siostrze, bratu, sąsiadom…?

Czytaj więcej „Dzieci podrzucone” »

4 Lut 2016

S.O.S. – jak ja to wszystko ogarnę?

 

Kiedy rodzi się dziecko nasz świat staje na głowie –wiadomo…Generalnie prawie nie śpimy, jemy byle co i byle kiedy, siedzimy w domu 24h na dobę, nie mamy z kim pogadać, nie mamy na nic czasu, zasypiamy w sekundę po przyjęciu pozycji siedzącej, nie mamy życia towarzyskiego, nie mamy też figury modelki, z piersi tryska nam mleko i musimy to wszystko jakoś ogarnąć…

Staramy się mimo trudów codzienności sprostać temu zadaniu, jesteśmy dzielne i jakoś  codziennie dajemy radę…aż pewnego dnia zachodzimy w ciążę numer dwa…i pojawia się w naszej głowie pytanie: „i jak ja TERAZ to wszystko ogarnę…?”

Czytaj więcej „S.O.S. – jak ja to wszystko ogarnę?” »