Akcesoria dla dzieci, które naprawdę ułatwiły nam życie!

19 Lis 2016

Potrzeba jest matką wynalazku. W naszym przypadku tak właśnie jest. W momencie kiedy jest nam potrzebne jakieś praktyczne, zmyślne „coś”, same staramy się je stworzyć lub uszyć. Tak właśnie było z naszymi nowymi produktami. A ponieważ bardzo nas prosiłyście, abyśmy do świata Turlu Tutu wprowadziły więcej akcesoriów dla chłopców, postanowiłyśmy wprowadzić nasze domowe HITY!

Dziś przedstawiamy Wam nasze nowe produkty, których największą zaletą jest praktyczność.

SASZETKI

Saszetki uszyłyśmy dla siebie już dawno, dawno temu. Stało się tak ponieważ denerwowało nas, że w torebce mamy bałagan. Na pewno to znacie – pokruszone biszkopty, wysypane paluszki, chrupki kukurydziane przylepione do szczotki do włosów, lizaki zlepione z chusteczką higieniczną, a w tym wszystkim wrzucone gdzie w siateczce pieluchy i mokre chusteczki itd. No nie ma lekko. Każda Mama wie, że przy dzieciach trzeba działać błyskawicznie, że czasem trzeba mieć dwie, albo nawet trzy pary rąk i już czasu na sprzątanie w torebce, układanie wszystkiego, odkładanie na miejsce, czasu nam nie wystarcza. Stąd ten chaos organizacyjny…Jeśli dorzucimy to tego fakt, że każda zmiana torebki wiąże się przepakowywaniem wszystkiego, układaniem wszystkiego, to naprawdę może nas to wkurzać.

saszetki

Z tego właśnie powodu proponujemy Wam saszetki. To bardzo, bardzo dobre rozwiązanie.

Dlaczego?

Do saszetek możecie włożyć wszystko to czego potrzebujecie, a potem wrzucić je do torebki, lub plecaka dziecka. Przepakowywanie nagle staje się banalnie proste – przerzucam tylko wszystkie saszetki , portfel, telefon i klucze i ta-dam! Gotowe.

Co jeszcze sprawia, że saszetki są świetne?

Pieluszki, chusteczki i podróżną matę do przewijania zawsze macie złożone razem w higienicznych warunkach.

Do osobnej saszetki możecie wrzucić też przekąski – biszkopty, wafle ryżowe, czy paluszki (te torby, w których przechowuje się zwykle paluszki zawsze się rozrywają, prawda? ). Powiem Wam więcej, do saszetki możecie wrzucić też pokrojone jabłuszko, czy winogrona. Wszystko dlatego, że saszetki w środku mają specjalną ceratkę.

Jeśli jesteście właśnie na etapie odpieluchowywania, wiecie że zawsze może się Maluszkowi przydarzyć mały „wypadek”.  Dla nas zawsze problemem było chowanie mokrego ubranka do woreczków…zwłaszcza wtedy, gdy woreczka nam się zwyczajnie zapomniało zabrać z domu 😛 . Dlatego saszetka staję tu akcesorium wręcz nieodzownym. Popatrzcie – wychodząc na spacer do saszetki chowacie ciuszki na zmianę, a gdy akurat coś się przydarzy, przebieracie Malucha w czyste ubranka, a mokre ciuszki – hop! do saszetki. Idealne…

Później, gdy Wasze dziecko pójdzie do przedszkola lub do szkoły będziecie mogły do saszetek pakować dzieciakom kanapki do szkoły lub drobne przekąski. Jesteśmy pewne, że dzieciaki będą wszystkie produkty chować do saszetki, ponieważ u nas to zadziałało perfekcyjnie. Unikamy w ten sposób jedzenia „szwędającego się” po plecaku, gdzieś pomiędzy ubraniami lub zeszytami.  Poz tym możecie do niej włożyć piżamkę do Przedszkola, szczoteczkę i pastę do zębów, strój do ćwiczeń. Ułatwi to sprawę nie tylko dzieciom, ale także Pani Nauczycielce.

saszetkizesta

Saszetki też bardzo przydają się na zajęciach dodatkowych, ponieważ można do nich chować strój do tańca, akcesoria plastyczne, modelarskie, do gotowania itd. Ułatwia to dzieciom pakowanie, ponieważ po praniu do saszetki chowamy dzieciom np. strój, a one nie muszą pamiętać o wszystkich jego elementach podczas pakowania, a jedynie o tym by zabrać ze sobą saszetkę. Z czasem Wasze dziecko może samo się pakować, w weekend, gdy czasu jest więcej, a nie we wtorek o 7.55, przed samym wyjściem do szkoły…Z takich saszetek możecie korzystać też na basenie. Do tego zmyślnego woreczka możecie wrzucić klapki, okularki, czepek. Z doświadczenia powiem Wam, że do małej saszetki dzieciom lepiej się pakuje te wszystkie małe akcesoria niż do dużego plecaka. Dziecko może zawiesić sobie saszetkę na rączce i w basenowej szatni zbierać do niej wszystkie mokre akcesoria. U nas był to strzał w 10! I tu podobnie jak ze strojem na gimnastykę. Pakujemy akcesoria do saszetki, gdy mamy więcej czasu, a w tygodniu gdy trwa ta cała bieganina, po prostu wrzucamy saszetkę do plecaka lub własnej torebki i już.

Saszetka może też spełniać funkcję kosmetyczki. Teraz zimą jeździmy z dzieciakami na narty i sama do saszetki pakuję mroźne „akcesoria”, czyli krem do twarzy, chusteczki higieniczne, wazelinę do ust. Wszystko co może być moim dzieciom potrzebne na stoku, W ten sposób te najpotrzebniejsze akcesoria nie spadają na dno kieszeni plecaka. Saszetka taka zresztą mieści się też w kieszeni kurtki. Nawet gdy dziecko bierze udział w zajęciach szkółki, ma „mroźne akcesoria” przy sobie. Podobnie rzecz ma się z kosmetykami w szkole. W saszetce dziecko może mieć krem, wazelinę, szczotkę do włosów, a nawet plastry, tak na wszelki wypadek. To naprawdę bardzo praktyczne i co najważniejsze saszetki uczą i nas i dziecko porządku!

Do saszetki możecie wrzucić też karty do gry, puzzle, domino itd. Najlepiej sprawdza się to w czasie podróży, bo nie musicie zabierać ze sobą tekturowych pudełek, które zajmują miejsce i niszczą się w walizce.

saszetki2

Zastosowań saszetek jest naprawdę mnóstwo! Mogłabym tak wymieniać i wymieniać! To naprawdę fantastyczne rozwiązanie i szczerze Wam je  polecam!

Już od wczoraj dostępne są w naszym sklepie, a znajdziecie je TU <klik>

Aaaaa! Saszetki mogą służyć też jako piórnik, ale….

PIÓRNIKI

Pierwszy piórnik uszyłam dla siebie. Potrzebowałam małego piórniczka, który chowałabym do torebki i zabierałabym ze sobą na zajęcia. Prawda jest taka, że po pierwsze nie mógł on zajmować dużej ilości miejsca, a po drugie zależało mi by wszytko było widoczne jak na dłoni. Tak powstał piórnik zwijany. Okazał się być idealnym. Długopisy, ołówki, zakreślacze, linijka wszystko było posegregowane i poukładane, a miejsca mój piórnik zajmował tyle ile najpopularniejszy, najmniejszy piórnik jamnik.

Dziś moje dzieci mają dokładnie takie same piórniki. Są one cu-do-wne! Wszystko dlatego, że kiedy dzieci były małe ich kredki nosiłam zawsze w torebce i gdy jechaliśmy do babci, szliśmy do restauracji, do bezdzietnych znajomych, na kawę, zawsze mogłam kredki wyciągnąć i zająć dziecko rysowaniem. Z czasem powstała też wersja z kieszonką na kartki papieru, wielkości A5. Dzięki niej nie musiałam się nigdy martwić też o to, na czym rysować 🙂

piornik-camelot

Piórniki idealnie też sprawdzą się na zajęciach dodatkowych. Na pozaszkolnym, dodatkowym angielskim, gdzie nie potrzebujemy cyrkla czy wszystkim kolorów kredek i różnych miękkości ołówków i ekierki. Moje dziecko ma osobną teczkę na zajęcia z angielskiego i w niej trzyma swój zwijany piórnik. I naprawdę świetnie się sprawdza to rozwiązanie, ponieważ piórnik jest lekki i mały. A to, że widać wszystko co w nim jest od razu jest bardzo wygodne. Zauważyłam też, że moje dzieci muszą dbać o porządek w tymże piórniku i od razu widać, gdy czegoś w nim brakuje.

Można go też prać, co czasem naprawdę się przydaje.

Piórniki sprawdzają się też świetnie w podróży. Zwijajmy nasze kredki i chowamy do walizki lub torebki. I tak oto „czasozajmowacz” zawsze jest pod ręką.

Piórniki w sklepie pojawią się już w poniedziałek z samego rana.

pionik-batan piornik-wrozkipiornik-krolik

HAFT

Na koniec powiem Wam, że możliwość personalizacji tych naszych ulubionych akcesoriów, jest genialnym rozwiązaniem. W ten sposób nasze dziecko piórnika prawdopodobnie nie zgubi, nie pomyli się. A poza tym plecak i piórnik i saszetki w komplecie to genialny zestaw. Nie dość, że estetyczny, bo wszystko do siebie pasuje, to jeszcze praktyczny do bólu. I spersonalizowany!

I spójrzmy prawdzie w oczy – Wasze dzieci zdecydowanie bardziej lubią te rzeczy podpisanych ich imieniem. Dzieci bardzo lubią, gdy coś jest tylko „ICH”, gdy do nich należy. O taką rzecz zdecydowanie bardziej dbają i chętniej jej używają. Taki piórnik z haftem „kredki Hani”…no czyż to nie motywacyjne hasło? Prezent idealny…

Dla nas Rodziców to często zbawienne, gdy nasze dziecko samo o coś dba samo się pakuje, samo pilnuje swoich rzeczy. Dlatego możliwość indywidualnej personalizacji akcesoriów jest bardzo przydatnym patentem:P

Usługę haftu znajdziecie TU <klik>

dsc_0504

Dzięki saszetkom i piórnikom moje dzieci dbają o porządek także we własnych plecakach, poza domem, poza własnym pokojem. Czują, że są to tyko ich rzeczy. I nie ma tu znaczenia wiek dzieci. Mój syn już powinien umieć dbać o swoje rzeczy, bo kiedy pójdzie we wrześniu do szkoły i tak za niego tego nie zrobi. A i moje córki, choć dopiero niedawno zaczęły swoją przedszkolną drogę, mogą bez absolutnie żadnych przeszkód uczyć się dbania o porządek, pilnowania swoich rzeczy, pakowania się do przedszkola i na zajęcia dodatkowe.

To tyle praktycznych zwierzeń. Szczerze polecam Wam nasze patenty, bo choć to zupełnie niespodziewanie, to naprawdę ułatwiły mi życie. Mnie i moim dzieciom.

Do miłego!

podpisG

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail
  • Jakie CUDA <3 Piórniki są prześliczne, sama kupiłabym je dla siebie i wymieniła swój stary czarnobury torebkowy piórnik! Saszetki – faktycznie pomocne przy organizacji przestrzeni w torbach, torebkach, plecakach itd. Świetnie, że są takie wszechstronne. Lecę zajrzeć na stronę sklepu, w końcu zbliża się czas prezentów 🙂

    • Chyba wprowadzę piórniki dla dorosłych:) Zapraszam serdecznie i ślicznie dziękuję!

  • Wszystko jest piękne, ale dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłby właśnie piórnik – ciągle gubię wszystkie długopisy, latają mi luzem po torebce i nigdy nie mogę ich znaleźć!

    • Wiesz, zawsze mogę uszyć taki, który pasowałby Ci do torebki:) Dziękuję za miłe słowa:P

  • Świetny jest ten piórnik z batmanem 🙂

  • Pingback: Pomysł na prezent w Turlu Tutu! – Turlu Tutu()