2 Mar 2017

Wyjazd bez dzieci – oczekiwania vs rzeczywistość

Wyobraźcie sobie: wyjazd w góry, na narty, sami bez dzieci, na tydzień, do Włoch… czy już wpadliście w wir marzeń – ach jakie byłoby to piękne? No ja wpadłam… co lepsze mieliśmy takie plany – drugi miesiąc (tydzień) miodowy…. jupiiiii. Tak bardzo się na to cieszyłam, zważając że była to część mojego prezentu urodzinowego. Oczyma wyobraźni widziałam siebie na desce na tle pięknego alpejskiego krajobrazu… i co ? I klops! Jednak nie dane nam było spędzić sielankowego czasu. A dlaczego?…

Czytaj więcej „Wyjazd bez dzieci – oczekiwania vs rzeczywistość” »

16 Sty 2017

Kiedy dzieci śpią…

 

Dzieciaki są w centrum naszego świata! Codzienne problemy zwykle oscylują wokół nich, to one skupiają na sobie większość naszej uwagi. U nas każdy dzień zaczyna się od dzieci (zresztą u Was pewnie też) – wszak zegarek nam niepotrzebny – Jaśko budzi się punktualnie o 6 30, czasem wcześniej. Potem przedszkole, szkoła, zajęcia dodatkowe, spacerek, zabawy… No ale w końcu idą spać:). Ogromny odsetek rodziców marzy aby była to jak najwcześniejsza pora. Niestety taka sama ilość dzieci, bardzo wytrwale, stara się przesunąć ten czas do godziny co najmniej 22:). Tym razem jednak nie o tym jak skutecznie położyć dzieciaki spać…

Czytaj więcej „Kiedy dzieci śpią…” »

20 Lip 2016

Szczepionkowy zawrót głowy

Ostatnimi czasy wiele słyszy się o szkodliwości lub też konieczności szczepień. Ruch antyszczepionkowy przybiera na sile. Wiele toczy się też dyskusji internetowych, na forach, grupach facebookowych, w poczekalniach u lekarza lub na placach zabaw.

I jak to właściwie z tymi szczepionkami jest? Dla mnie jedno jest pewne – nie ma idealnej odpowiedzi na to pytanie.

Czytaj więcej „Szczepionkowy zawrót głowy” »

24 Lut 2016

Niewidzialne niebezpieczeństwo

Nie tak dawno byliśmy jeszcze na etapie projektowania domu, instalacji wewnątrz oraz wyboru sprzętu AGD – RTV. I nawet sobie nie wyobrażałam jak bardzo będzie to czasochłonne. Właściwie nad każdą drobnostką trzeba było się pochylić, zastanowić, umieścić na planie, przeanalizować wszystkie „za” i „przeciw”. Problemy jednak pojawiły się z zupełnie nieoczekiwanej strony. Otóż w czasie szukania opinii o instalacjach oraz sprzętach AGD – RTV, napotkaliśmy na szereg artykułów na temat niewidzialnych fal, które mogą być szkodliwe dla zdrowia naszego i naszych dzieci. Mowa tutaj głównie o promieniowaniu wytwarzanym przez kuchenki mikrofalowe, routery WiFi oraz telefony komórkowe (a tutaj biorę pod uwagę właściwie tylko najczęściej pojawiające się urządzenia). Opinie na temat ich szkodliwości były tak rozbieżne, że postawiłam sobie za punkt honoru zaznajomić się z nimi na tyle, aby mieć jakiś sprecyzowane zdanie na ten temat.

Zacznijmy więc przynudzać :).

Czytaj więcej „Niewidzialne niebezpieczeństwo” »

27 Lis 2015

To moje!

Patrząc na dzieci bawiące się na placu zabaw, trudno wyobrazić sobie, iż któreś z nich nie jest pewne siebie. Walka o zabawki, czy bezpośredniość w nawiązywaniu kontaktów z rówieśnikami zapewne imponują niejednemu dorosłemu. Czasem ta walka o swoje sprawia, iż czujemy się zażenowani pewnością siebie naszych dzieci. Często „walczące” o swoje, szczere, czy bezpośrednie dzieci są uznawane za niegrzeczne. Sprawiają takie wrażenie, bo są takie bezkompromisowe w swoich poczynaniach, iż inni patrzą na nie jak na małych egoistów, czy pyszałków. Czy jednak powinniśmy tak myśleć? Czy rzeczywiście nasze dzieci są niegrzeczne, bo wiedzą czego chcą? Powiem Wam co ja o tym myślę, choć nie jestem psychologiem, a mamą „trójki”. Czytaj więcej „To moje!” »

17 Lis 2015

„Dni Zołzowatości”

Dzisiaj jest taki dzień, dzień kiedy nic, absolutnie nic nie cieszy, wszystko denerwuje i masz NERWA na cały świat.

Wstajesz rano – synek obudził się 6:30 i NERW, bo czemu nie o 7, 7:30, 8:00. Nieważne, że normalnie budzi się o 6:00. Nie patrzysz na dobre strony – wiesz tylko tyle: „znowu nie dał mi się wyspać”.
Córa budzi się 7:30 i co? I NERW, no bo na 8:00 do przedszkola, a to tylko 25 minut na ogarnięcie sytuacji. I nieważne, że są dni kiedy budzi się o 7:50 i wyjeżdżacie do przedszkola o 8:05, bez śniadania i nic, absolutnie nic się nie dzieje. Przedszkole nadal stoi jak stało, Pani wita Was radośnie, a dzieciaki i tak śniadanie dostają dopiero o 8:30….
Wraz z córą budzi się Mąż i co? I NERW, bo dlaczego nie wstał z Jaśkiem o 6:30? I dlaczego nie obudził córeczki o 7:00? I w ogóle dlaczego to nie On dzisiaj ogarnia wszystko, dlaczego nie przychodzi z kwiatami, nie gotuje obiadu, nie sprząta, nie zmywa i nie daje tylko „leżeć i pachnieć”, no dlaczego? …Aaaa!!! Jest godzina 7:30, a Ty już masz zepsuty dzień…

Czytaj więcej „„Dni Zołzowatości”” »

15 Lis 2015

O sile, odwadze i męstwie..

Piękne jest to Święto, ten 11 listopada, choć moim zdaniem niedoceniane. Traktujemy je jak dzień wolny od pracy w środku tygodnia…Moim zdaniem warto poświecić mu trochę więcej uwagi. W tym roku postanowiłam razem z synkiem w telewizji oficjalną część obchodów Święta Niepodległości i bardzo mu się podobało…już dziś wiem, że w przyszłym roku (jeśli się uda) defiladę obejrzymy na żywo 🙂 Czytaj więcej „O sile, odwadze i męstwie..” »