Jak zaplanować idealne przyjęcie sylwestrowe i się nie zmęczyć?

29 Gru 2016

Nigdy nie lubiłam „Sylwestra”. I z jednej strony ten dzień ma ogromny potencjał. Kończy się stary rok, można zamknąć wszystkie złe rozdziały, zapomnieć o tym co nam nie wyszło i z optymizmem, wiatrem w żaglach spoglądać w to co niesie przyszłość, nowy dzień, nowy rok. Brzmi to super jak dla mnie, ponieważ ja uwielbiam zaczynać od początku i dążyć do perfekcji. Cały jednak urok zawsze pryska i to z powodu co najmniej dziwnego, a mianowicie imprezy sylwestrowej….

I niby wszystko jest super. Pewnie zastanawiacie się o co mi w ogóle chodzi?! Cóż…nie przepadam za imprezami, na których z góry wiadomo, że trzeba się świetnie bawić! A jeśli do tego jesteście gospodarzem przyjęcia to już absolutnie masakra. Nie dość, że człowiek się narobi, na siedzi w kuchni, to jeszcze obsługiwać musi cale towarzystwo i do ostatniej chwili szykuje potrawy, dom i  dobrą atmosferę. Zwykle dla gospodynie czasu wystarczy jedynie na malnięcie oka tuszem do rzęs, nie ma mowy o wcześniejszym 2 godzinnym domowy SPA przed imprezą. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to dzień wolny od pracy i szkoda by było go zmarnować. Większość z Was pewnie szykuje się pewnie mimo wszystko do imprezy i zapewne spora część z Was pewnie świętować będzie  w zaciszu Waszych domostw z bliskimi Wam przyjaciółmi i znajomymi. Chętnie podpowiem Wam jak zorganizować perfekcyjne przyjęcie, żeby z imprezy wynieść coś więcej niż tylko zmęczenie…

PLANOWANIE to podstawa

Wiem co powiecie, że imprezy spontaniczne są najlepsze! Zgadzam się z Wami. Jednak jeśli już planujemy jakąś imprezę, ktora niesie za sobą tradycję (ot, właśnie Sylwester), to niestety nie możemy liczyć tylko na spontana i mieć podejście uda się to się uda, a jak się nie uda to trudno….Jednak nastawiamy sie i czekamy przynajmniej tydzień na tę właśnie imprezę, na ten nowy początek!

Oprócz rzeczy oczywistych takich jak przeliczenie liczby gość, potwierdzenia ich obecności, przygotowania odpowiedniej ilości krzeseł, talerzy i sztućców można zastosować kilka sposobów na maksymalne ułatwienie sobie życia.

A zatem:

  1. Zaplanuj jakie to będzie przyjęcie i co będziecie robić.

Czy będzie to zwykła posiadówa na kanapach, bo tak lubicie najbardziej?

Czy może imprezę na dużą liczbę osób bez siedzenia, za to z opcja szaleństw na mikroparkiecie?

Czy może spotkanie aktywne ze sporą ilością zabaw, gier towarzyskich ?

Od koncepcji bowiem zależy Wasz sukces. Jeśli będzie sporo osób, zamiast biegać po sąsiadach i pożyczać krzesła, lepiej jest zapowiedzieć gościom, że impreza u Was będzie, imprezą taneczno-stojącą. Szykujecie wtedy dania na jeden kęs, które łatwo można w biegu i bez talerzu i sztućców wrzucić do buzi. Ten sam system zresztą sprawdzi się idealnie podczas przyjęcia aktywnego, gdzie nie ma czasu na jedzenie ciepłych dań, czy trzydaniowej kolacji.

Jeśli natomiast grono będzie kameralne, będziecie raczej rozprawiać o życiu i polityce możecie spokojnie pokusić się o rozbudowaną kolację z przystawką i deserem. Tak czy siak niech Wasi goście zawczasu nastawią się na to jak będzie wyglądało przyjęcie.

  1. Wybierz temat, myśl przewodnią przyjęcia.

Jeśli szykuje Wam się duża impreza to warto nadać jej temat. Nie ważne czy wybierzecie lata 80’, albo 90’ czy stylizacje FUTURE czy może przejęcie przebierane. Styl przyjęcia narzuca Wam też stylistykę potraw. Łatwiej wtedy wybrać potrawy, ich stylistykę. To całkiem proste – przyjęcie Viva Espania  narzuca kuchnię hiszpańską, Lata 80’ oznaczają kulinarny powrót do czasów komuny, Sylwester z 1001 nocy to kuchnia orientalna itd. Poza tym stylistyka pomaga tez w doborze dekoracji stołu i pomieszczenia oraz muzyki oczywiście 🙂

 

  1. Co warto jeszcze zrobić?

  • Starajcie się nie mieszać towarzystw. Jeśli to możliwe nie zapraszajcie ludzi, który wola imprezy siedzące razem z ludźmi, którzy piją dużo, imprezują mocno, a ich styl to tańce, hulanki, swawole. Niestety, zawsze w takiej sytuacji ktoś bawi się źle i czuje niekomfortowo. Lepiej łączyć towarzystwo pod względem stylu zabawy.
  • Wybierzcie takie potrawy, które można przygotować wcześniej.
  • W zależności od Waszych relacji z gośćmi możecie rozdzielić zadania i poprosić o pomoc w przygotowaniu strawy.
  • Niech napoje będą wyjątkowe – przygotujcie poncz, drinki z kulkami z owoców,
  • Zacznijcie aperitifem – na wejściu witajcie gości drinkiem (nie ważne z alkoholem czy bez), dla rozluźnienia atmosfery, który może stać się pierwszym tematem do rozmowy 🙂

Ale co absolutnie najważniejsze:

  • Podejdźcie do tematu swobodnie. Nie ma znaczenia jaki rodzaj przyjęcia przygotowujecie, sukces w znacznym stopniu zależy od rozmowy, ustalenia, zaplanowania i informowania. Jeśli wszyscy wszystko wiedzą łatwiej jest uniknąć stresu przygotowań, stresu w co się ubrać, stresu kogo tam spotkam itd. A przecież najwspanialsze są te przyjęcia, które nie niosą ze sobą stresu ani gości ani gospodarzy!

 

ILE czego i dlaczego?

Mam dla Was jeszcze jedną podpowiedź. Ile jedzenia i napojów należy przygotować na jedną osobę, tak by niczego nie zabrakło i by nie trzeba było wyrzucać własnej pracy i pieniędzy do kosza. Wiele oczywiście zależy od wieku i płci gości, ale przeciętnie na 1 osobę potrzeba:

  • 250 ml zupy
  • 150-250 g mięsa, wędliny, albo ryby
  • 2-3 małe bułeczki
  • 50-100 g sera
  • 50-100 g owoców
  • 2 małe porcje deseru
  • Po 2-3 małe kawałeczki ciasta
  • 1-1,5 litra napojów

 

Jeśli przygotowujecie bufet z drobnymi przekąskami musicie policzyć 12-14 sztuk przekąsek na osobę.

 

Na koniec podrzucam Wam linki do postów z przepisami nadającymi się na przyjęcia właśnie.

Zapraszam Was też na jutro. Przygotowałam dla Was post z przepisami na drobne przekąski i poncze, które w tym roku zagoszczą na naszym stole w sylwestrową noc…

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail
  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Ja lubię sylwestrowe imprezy, ale w życiu nie zdecydowałabym się na ich organizację u siebie 😉 Wolimy zarezerwować miejsce w jakimś lokalu i tylko się bawić, zamiast wszystkiego doglądać i jeszcze pewnie patrzeć na niektóre skwaszone miny 😉

    • My jesteśmy niejako przyzwyczajeni na dużych imprez, bo samego rodzeństwa jest nas 12:) (w sensie rodzeństwo moje, mojego męża i ich połówki, bo dzieci to już nie liczę:P). U nas każde urodziny to prawie jak chrzciny i komunia:P Ale ponieważ jesteśmy zgrani i się lubimy, to pomagamy sobie nawzajem, dzielimy robotą i naprawdę jest fajnie:)

  • Nigdy nie organizowalam u siebie Sylwestra…z tych powodow o ktorych piszesz. Wolalam zaplacic i dobrze bawic sie w lokalu. A teraz mamy opcje najtansza- domowa bo z dziecmi, ale za to glowa na drugi dzien nie boli 😉

    • No ba! Nic tylko trzeba założyć słoik na zaoszczędzone/niewydane na Sylwestra pieniądze i za jakieś 10 lat wybrać się na Sylwestra do Paryża, albo na Dominikanę:P