Urodziny 5-latki, czyli wejście na wyższy poziom + przepis + DIY

17 Lut 2017

Hanka skończyła kilka dni temu 5 lat. I muszę Wam powiedzieć, że to przełomowy moment w jej życiu. Okazuje się bowiem, że moja mała córeczka już nie jest taka mała. Jej prezenty są zdecydowanie „dojrzalsze”, na imprezę nie zapraszamy już Babci i Dziadzia, a jej „paczkę z przedszkola”. Taaa…Zdecydowanie w tym roku weszłyśmy na wyższy level świętowania urodzin.

Co kupić wybrednemu pięciolatkowi?

Nie zabawki. Oczywiście  Hanka  bawi się lalkami i nie jest tak, że zabawki możemy oddać już młodszym dzieciom. Nie! Nie! To nie o to chodzi.  Zabawek mamy jednak, aż nad to. Zdecydowanie ta ilość, którą udało się nam zgromadzić przez te kilka ostatnich lat w zupełności wystarczą.

Jaki zatem wybrać prezent?

Dzieci w tym wieku rozwijają się twórczo. I albo jest to „twórstwo” budowlane albo artystyczne.  Z tego powodu wszelkiego rodzaju zestawy kreatywne, kredki, wyklejanki, obrazki piaskiem sypane, kredki akwarelowe i ciastoliny zdadzą egzamin.

Idealnie sprawdzą się też prezenty praktyczne. Dzieciaki w tym wieku ucieszą się z teczki na rysunki, nowej torebki, dekoracji pokoju w postaci lampki nocnej, a nawet kalendarza na ścianę. Starsze Przedszkolaki zaczynają tworzyć własną przestrzeń, kształtuje się w nich potrzeba dbania o własne rzeczy, dlatego praktyczne prezenty zdają egzamin. Warto wykorzystać ten moment na naukę samodzielności i wprowadzania obowiązków. Zaowocuje to na pewno w przyszłości, gdy nasze dzieci będą szły do szkoły 🙂

Okolice piątych urodzin to też moment, w którym zdecydowanie warto zainwestować w książki z nieco bardziej rozbudowaną fabułą…Już jakiś czas temu odeszliśmy od książek dla Maluszków. Obecnie czytamy się „Dzieciach z Bullerbyn” i rozczytujemy się książkach autorstwa Renaty Piątkowskiej. Myślę, że jeśli lubicie czytać książki, warto z okazji urodzin rozbudować bibliotekę Waszych dzieci 🙂

Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o grach planszowych…Te najbardziej tradycyjne są idealne na początek.

Sama mogę Wam polecić markę Djeco. Absolutnie każdy pomysł tej firmy moje dzieci załapują i nie ważne czy są to gry planszowe czy karciane, zestawy kreatywne, puzzle. Tę markę z czystym sumieniem Wam polecam…Pomysły te warte swojej ceny, a ich jakość robi wrażenie.

 

Ogromny wybór produktów marki Djeco znajdziecie TU <klik>

Imprezka?

Przyznam Wam się, że nie czuję się na siłach by zorganizować urodziny w domu, choć uważam, ze to świetny pomysł. Naprawdę zorganizowanie urodzin w domu może być niesamowicie ważnym przeżyciem dla Waszego dziecka. Mam tego świadomość. Niestety wiem też, że kosztuje to Rodziców wiele wysiłku.  Jakby nie było dzieciom trzeba czas zagospodarować, by te wspomnienia rzeczywiście były niezapomniane. Należy się zatem zaangażować. Nie wspomnę już nawet o sprzątaniu przed i po imprezie…Nie jestem leniwa, ale nasza Rodzina jest duża i mocno zintegrowana. Nasze dzieci mają bliski kontakt ze swoim kuzynostwem  w zasadzie nie wyobrażają sobie świętowania urodzin bez najbliższych kuzynek i kuzynów. W tym roku pojawiła się też silna potrzeba integracji z koleżankami i kolegami z przedszkola.  Ilości dzieci, które planujemy zaprosić nasz dom mógłby nie wytrzymać 🙂 Natomiast jeśli tylko macie możliwość zorganizowania przyjęcia w domu rozważcie taką opcję.

Gdzie jeszcze warto organizować urodziny? U nas w miasteczku najpopularniejsze są urodziny „na kulkach” vel „Figlach-Miglach” vel „Kulkolandii” . Zwal jak zwał, ale sala zabaw dla dzieci gwarantuje dobrą zabawę i pełne szaleństwo. Świetną opcją jest też skorzystanie z ofert Akademii Dziecięcych prowadzących zajęcia edukacyjne, choć jest to droga inwestycja…

Zaproszenia Hand Made

Zaproszenia Hania robi sama (z moją niewielką pomocą). Wszak to jej impreza, niech poczuje ciężar organizacji 🙂 Myślę, że naprawdę warto zaproponować dziecku uczestniczenie w przygotowaniach. Poza tym nie tylko solenizant, ale wszyscy goście bardziej docenią zaproszenie zrobione samodzielnie, niż takie kupne. Jeśli macie czas i lubicie zabawy manualne/kreatywne myślę, że spokojnie możecie samodzielnie zrobić zaproszenia na przyjęcie 🙂

Podrzucam Wam kilka prostych pomysłów na samodzielnie wykonane zaproszenia urodzinowe. Może znajdziecie wśród nich inspirację i motywację. I wierzcie mi, mają one wartość sentymentalną. Samodzielnie wykonane przez kolegę zaproszenie na urodziny Hania schowała do pudelka z pamiątkami, mimo że ja niczego jej nie sugerowałam 🙂

 

Oto jak wyglądają nasze zaproszenia:) Na zdjęciach możecie zobaczyć krok po kroku jak powstawały. Zależało mi na tym by Hania miała w nich jak największy udział, więc sama pisała słowo zaproszenie i sama przyklejała króliczka i „plasterki” z washi tape, które swoją droga idealnie nadaje się do właśnie takich zabaw kreatywnych.

A tu jeszcze garść inspiracji prosto z Pinteresta 🙂

Tanie, a naprawdę dobrej jakości taśmy klejące a la washi tape znajdziecie TU <klik>

Upominki dla gości

Uczę dzieci sztuki przyjmowania gości. I nie chodzi tu tylko o słowo „dziękuję” po otrzymaniu prezentu. Zdecydowanie bowiem ważniejsze dla gości jest docenienie ich obecności. Detale zdecydowanie robią różnicę, a najlepsze przyjęcia to te, w których gospodarz dał coś od siebie. Dla dzieci to ważna pamiątka.

Dlatego postanowiłam w tym roku, z okazji pierwszych zorganizowanych na szeroką skalę urodzin Hani wprowadzić podziękowania hand made 🙂 Ponieważ obie z Hanką bardzo lubimy pichcić (Hanik się upiera, że będzie właścicielką restauracji i będzie ją odwiedzać Magda Gessler i to bynajmniej nie z powodu Kuchennych Rewolucji), postanowiłam, że upieczemy kolorowe makaroniki.

Ciasteczka te są tak urocze, że wprost nie da się im oprzeć, w naszej Rodzinie rozchodzą się w błyskawicznym tempie. Samo ich przygotowanie jest banalnie proste, jedynie wymaga od nas precyzji i cierpliwości.

 

 

Jak upiec te małe słodkie cudeńka?

Makaroniki składają się z:

  • 3x 75g Białek (3 jaja rozmiar M)
  • 200 g migdałów
  • 200 g cukru pudru
  • i ewentualnie barwników spożywczych

Białka powinny zostać oddzielone od żółtek 2- 3 dni przed przygotowaniem makaroników i przechowane (przykryte) w lodówce. Przed przystąpieniem do pracy należy białka wyciągnąć wcześniej z lodówki tak, aby miały temperaturę pokojową. Białka podczas przygotowywania makaroników ubijamy na pianę, pamiętajcie by do białek dodać ociupinkę soli.

Migdały powinny być zmielone i bez skórki tak, aby miały ładny, „czysty” kolor, bez względu na to, czy będą białe, czy zabarwione barwnikiem spożywczym. Zmielone migdały bez skórki można kupić w sklepie lub przygotować je samemu w domu, choć trzeba się trochę przy tym narobić. Należy bowiem migdały w skórkach zalać wrzątkiem na 5 minut i obierać ze skórki, osuszyć przez 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 120 stopni, po czym zmielić na bardzo, bardzo, bardzo drobno migdały wymieszane z cukrem pudrem. Powinna nam powstać migdałowa mączka. Mączkę jeszcze raz „suszymy” w piekarniku w 120 stopniach, także 10 minut.  Następnie mieszamy mączkę z masą białkową i barwnikami.

Bardzo ważne w przygotowaniu makaroników jest mieszanie masy białkowo- migdałowej.. Zaraz po połączeniu ubitych białek z migdałami i cukrem pudrem masa jest gęsta i należy ją dalej mieszać, aż masa zacznie „spływać” ze szpatułki. Masę najlepiej jest mieszać silikonową szpatułką od dołu do góry. Należy wyczuć moment, w którym masa jest za rzadka, za płynna. Z masy będziecie formować za pomocą rękawa cukierniczego okręgi, zatem musi być ona na tyle stabilna by się nie rozpływać.

Masę należy przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką i wycisnąć idealnie okrągłe 3 cm „kleksy” na wyłożoną papierem do pieczenia blachę (możecie pomóc sobie i narysować okręgi na  papierze). Po uformowaniu makaroników należy kilkakrotnie stuknąć blachą o blat, by uciekło z nich powietrze i by zrobiły się gładkie. Gotową blachę z makaronikami należy pozostawić na około 30-40 minut, aby powierzchnia makaroników obeschła.

Makaroniki należy piec przez ok. 15min. w temperaturze 140°C, najlepiej z funkcją termoobiegu.

Czym je nadziać?

Konfiturą, albo serkiem mascarpone wymieszanym z słodką śmietanką lub odrobiną owoców – malin, truskawek, borówek 🙂

Uwaga!

Jeśli Wasze makaroniki popękały prawdopodobnie za wysoka była temperatura pieczenia, co powoduje, że makaroniki za szybko rosną, a następnie pękają. Należy obniżyć temperaturę i wydłużyć czas pieczenia. Ewentualnie masa na makaroniki  jest za gęsta lub zawiera za dużo pęcherzyków powietrza.

Potrzeba dużo cierpliwości i czasu, aby nauczyć się piec makaroniki. Wymagane jest naprawdę dużo zaparcia i chęci. Nie należy się poddawać po pierwszych porażkach. Lepiej nie debiutujcie tuż przed wielką imprezą i zróbcie próbę wcześniej 🙂

Do ciastek dorzucimy zestaw naklejek. Dla nas to taki rodzaj powiedzenia „dziękuję” i docenienia naszych gości:) Ostatnio mój syn na urodzinach kolegi otrzymał notesik z długopisem. Możecie się dziwić, ale był naprawdę bardzo szczęśliwy i ten właśnie notesik i ten właśnie długopis mają dla niego wartość sentymentalną. Uczmy dzieci doceniania właśnie takich małych rzeczy…

A co z tortem?

Wyszliśmy już z tortów „księżniczkowych”. Powiem Wam nawet, że w ogóle uważam pieczenie tortu na imprezę stricte dla dzieci jest trochę strzałem w stopę, bo…dzieci nigdy tych tortów nie dojadają:) Rozbabrzą, podziabią, zjedzą dwa kęsy i zostawią. W tym roku stwierdziłam, że aby nie kombinować za bardzo z tortem, upiekę mnóstwo muffinek, które moje dzieci zjadają ze smakiem. Ot, taka muffinka „na raz” i już. A jeśli ktoś będzie miał ochotę na następną, to proszę bardzo! Na szczycie stanie nieco większa babeczka ze świeczką i tak oto będzie wyglądał nasz tort:) Myślę, że to nie pracochłonne i bardzo praktyczne rozwiązanie. A czy eleganckie, czy tradycyjne? Kochani, przecież mówimy o przyjęciu dla dzieci, a nie weselu 🙂

Inna bajka…

Jak widzicie te piąte urodziny zupełnie nieplanowanie i niepostrzeżenie sprawiły, że faktycznie weszliśmy na inny rodzaj spędzania urodzin. I dobrze, ja tam zawsze lubiłam przyjmować gości, a teraz pokazać swoim dzieciom co to znaczy „być dobrym gospodarzem przyjęcia”…Jestem pewna, że przyda im się to w przyszłości 🙂

 

 

 

 

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail
  • Cudowne inspiracje 🙂 A własnoręczne zaproszenia wyszły rewelacyjnie!!! Organizacja urodzin, nawet tych pierwszych jeszcze daleko przede mną, nie mówiąc o takich na wyższym, 5-letnim poziomie ;P

    • Ja napisałam o tym wyższym poziomie, bo się ucieszyłam, że te niemowlęca imprezki z Babcią i Dziadziem już za nami, choć i takie ma swój niewątpliwy urok:) Ja najlepiej będę się czuła w roki Mamy nastolatka:)

      • A nas przeraża fakt, że nasza córka bedzie kiedyś nastolatką… wolę myśleć o jej pierwszych 12 latach życia ;p

  • www.swiattomskiego.blogspot.co

    Pięknie. Też chciałabym takie urodziny! 🙂 ciekawe czy z chłopcami będzie łatwiej?;) u nas póki co były urodziny z Angry Birds:D

    • U nas tę zsyn ma fazę na Angry Birds:) Z chłopcami to zawsze jest łatwiej, oni tak nie dbają o detale:)

  • Jestem pod wrażeniem Waszych zaproszeń- cudowny pomysł i wspaniałe wykonanie. Odnośnie tortów- coś w tym jest o czym piszesz, dlatego taki-muffinkowy tort to fajny pomysł. Widzisz dałaś mi do myślenia bo wkrótce i mnie czekają 3 imprezy- ja i dzieciaki jesteśmy wszyscy wiosenni, więc zabawy będzie dość 😉

    • My wszyscy zimowi:) Imprezujemy przez cały styczeń i luty:) Dzięki za miłe słowa:) A z tymi muffinkami to naprawdę wygodny patent:P

  • Pięknie, pastelowo, romantycznie 🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Dla naszego 2,5-latka w sumie póki co nie ma różnicy pomiędzy dniem urodzin, a jakimkolwiek innym. Ale domyślam się, że w przypadku pięciolatka będzie to już zupełnie inna historia – i będziemy musieli bardzo się nagłowić i wysilić, żeby sprostać wszystkim oczekiwaniom 🙂